,,Idzie sobie luty ścieżką,
rzucił w zimę białą śnieżką.
Zdjęła zima rękawiczki,
uszczypnęła go w policzki.
Czapka, szalik, łyżwy, sanki,
to są słowa wyliczanki.
Rękawiczki, narty, mróz,
śniegu pełen wóz.
Idzie luty na wycieczkę,
nie wie jak przeskoczyć rzeczkę…
Dziesięć minut popracował,
most lodowy wybudował!”